STUDENCKA PRACA – KELNERKA

Dla wielu z Was październik to nie tylko miesiąc rozpoczęcia kolejnego roku akademickiego, ale przede wszystkim czas powrotu do miasta oraz szukania pracy. Przygotowałam dla Was cykl postów pod nazwą STUDENCKA PRACA, w którym opisuję moje doświadczenia z pracą podczas studiów. Zainteresowanych zachęcam do zapoznania się z tematem! Zaczynamy od… zawodu kelnerki, czyli małej gastronomii. Zapraszam! 

Praca kelnera/kelnerki polega na obsługiwaniu gości w lokalu. Może to być restauracja, bistro, bar, pizzeria, modny ostatnio restobar i wiele innych. Co konkretnie się robi? Zaczynamy od zaproszenia gości do środka i znalezienia im najdogodniejszego miejsca. Następnie podaje się karty i czeka aż decyzja o wyborze dań zostanie podjęta. Potem należy zebrać zamówienia, przynieść je w odpowiedniej kolejności i dać gościom czas na zjedzenie. W lepszych restauracjach w przerwie między posiłkami kelner podchodzi jeszcze zapytać czy wszystko w porządku i czy smakowało.  Na zakończenie wydaje rachunek i sprząta po klientach. To tylko część czynności, które należy wykonać wokół zaledwie kilku gości. A jednego wieczoru do średniej wielkości restauracji może ich wejść nawet kilkadziesiąt. Żeby wszystkich dobrze obsłużyć trzeba się trochę namęczyć. I nachodzić. No własnie, zaczynając pracę jako kelner/kelnerka trzeba mieć całkiem niezłą kondycję fizyczną i być przygotowanym na wielogodzinne stanie na nogach. A raczej bieganie z ciężkimi talerzami. Tam i z powrotem. Po 8h można mieć dość, ale dniówka kelnera często zaczyna się przedpołudniem a kończy w późnych godzinach wieczornych/nocnych. Czyli często trwa więcej niż 12h… Przynajmniej tak jest w Krakowie w okolicy Rynku. To praca dla naprawdę wytrwałych!

Czy trzeba mieć jakieś specjalne umiejętności, żeby zostać kelnerem? To zależy. W większości miejsc nie – wszystkiego można nauczyć się w pracy, od podstaw. Co więcej, wiele lokali ma swój własny standard dotyczący obsługi gości. Jeśli chcesz zajmować stanowisko w droższych i bardziej prestiżowych restauracjach, to wtedy doświadczenie i wiedza teoretyczna są już wymagane. Co wypada wiedzieć? Podczas rozmowy o pracę w takim miejscu prawdopodobnie zostaniesz zapytany o ,,podstawy”: o rodzaje sztućców, sposób podawania win, z której strony serwujemy, jak należy obsługiwać klientów, itd. Czasem pojawiają się pytania o sposób przyrządzania dań. Nieraz zdarzy Ci się przecież usłyszeć pytanie jak coś jest zrobione lub jakie zawiera składniki. To drugie pytanie dotyczy zwłaszcza alergenów. Zatem warto przyłożyć się do nauki karty, by uniknąć niepotrzebnych nieścisłości.

No dobrze, ale przejdźmy do najważniejszej kwestii: ile można zarobić? No cóż, to również zależy. Od miejsca, Twoich umiejętności, stażu pracy oraz prestiżu lokalu. Stawki za godzinę zaczynają się od 8 zł. Czasem można trafić na oferty, gdzie przyszłym pracownikom proponuje się nawet 15zł/h. Do tego dochodzą napiwki. Można na nich zarobić tzw. drugą pensję, ale to wymaga wkładu sporej ilości pracy, chęci do działania, kondycji fizycznej i utrzymywania dobrego kontaktu z klientami, którzy – doceniając Twoją pracę – odwdzięczą się napiwkiem. Najwięcej możesz zgarnąć w miejscach, do których przychodzą obcokrajowcy. Licz się z tym, że musisz przynajmniej komunikatywnie znać język angielski, przecież musisz się jakoś z nimi porozumieć. Dodatkowo, jeśli znasz chociaż ,,dzień dobry” w kilku językach, na pewno zyskasz tym sympatię gości restauracyjnych i właścicieli lokalu.

Czy tę pracę można pogodzić ze studiami? Tak, o ile masz sporo siły, samozaparcia i nie boisz się zmęczenia/niewyspania. Ono może Ci towarzyszyć dość często. Jeśli Twój kierunek nie jest zbyt wymagający i nie spędzasz zbyt dużo czasu na uczelni może być trochę lżej. Musisz wiedzieć, że decydując się na pracę w czasie studiów nakładasz na siebie kolejny obowiązek, który będzie dla Ciebie nie lada wyzwaniem. Jeśli zdecydujesz się podjąć pracę, powinieneś być konsekwentny. Twoje podejście do pracy świadczy o Tobie – nie możesz się spóźniać, przeciągać przerw i ,,nicnierobić”. To dotyczy każdej pracy. Uważałam to za rzecz oczywistą, dopóki moja obecna szefowa nie uświadomiła mi, że sporo młodych osób w wieku zbliżonym do mojego traktuje pracę jako hobby. Wynika to z faktu, że w dzisiejszych czasach jesteśmy bombardowani hasłami w stylu: ,,rób to co kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia”. Niestety, wiele ze studenckich prac to nie prace marzeń, a jedynie środki do celu, którym dla jednych są pieniądze, dla innych doświadczenie. Więc hasła te nijak mają się do studenckiej rzeczywistości. Pracować trzeba. Często ciężko.

Dla kogo ta praca? Dla ludzi pełnych energii, sprawnych fizycznie i nie bojących się pracy przez kilka, a nawet kilkanaście godzin dziennie. Mimo, że czasami jest ciężko, ta praca to przede wszystkim kontakt z ludźmi. Zdarzają się nieciekawe sytuacje, takie jak obelgi, ucieczki klientów i inne, ale najczęściej uśmiech zadowolonych gości wiele nam wynagradza. Uważam, że każdy powinien spróbować pracy jako kelner, chociażby po to, żeby zrozumieć jaka jest ona ciężka, i po to, by w przyszłości szanować biednych studenciaków dorabiających wieczorami jako pomoc w restauracji.

A Wy? Co myślicie na ten temat? Macie jakieś doświadczenia z kelnerowaniem?
Dajcie znać w komentarzach!

Pozdrawiam,
K.

 

KINIACZ
Studiuję filologię włoską na UJ i kocham podróżowanie! Jestem Ambassadorką EF Education First i Absolwentką EF Roma oraz EF Nowy Jork! <3 Jeśli masz jakieś pytania - śmiało pisz do mnie! PSS! Na Facebooku udostępniam czasami ciekawostki związane z Włochami, a na Instagramie możesz poznać mnie bliżej :) YouTube'a dopiero rozkręcam, ale docelowo będą tam relacje z moich podróży! Zapraszam!
%d bloggers like this: