ZAKUJ ZDAJ ZAPOMNIJ, CZYLI JAK ZDAĆ SESJĘ?

Sesja spędza Ci sen z powiek? Masz trudny egzamin do zdania? Rozplanuj dobrze naukę, a sesyjny stres zniknie raz na zawsze!

Zostawić naukę na noc przed zaliczeniem wg zasady ,,cały semestr w jeden wieczór” czy może zacząć uczyć się do niego dużo wcześniej? Co robić? Przecież wszyscy chcemy uniknąć niepotrzebnego stresu związanego z zaliczeniami. Oraz warunku. Bo warunki są drogie. A my jesteśmy studentami. W dodatku biednymi.

Rozplanuj dobrze naukę, a sesja pójdzie Ci jak z płatka!

Czy to znaczy, że proponuję Ci, żebyś miesiąc przed sesją zniknęła pod stertami książek, które niespecjalnie Cię ineresują? Niekoniecznie. Chociaż znam takich, którzy do zimowej sesji uczą się od Świąt… Po prostu rozplanuj pracę i ucz się regularnie. Tyle.

JAK ZDAĆ SESJĘ?

Nauczyłam się, że niektóre przedmioty wymagają… czasu. Nie nauczysz się całego semestru (czy roku) zajęć w dobę przed egzaminem. Nawet w trzy. Nie zrobisz tego nawet w tydzień.

PS. Nie podpuszczam.

Po prostu Twoja głowa potrzebuje czasu, żeby przyswoić pewne informacje i gdzieś tam głęboko je sobie poukładać. Mówimy oczywiście o przedmiotach, które są wartościowe i w jakiś sposób ważne dla Twojego toku studiów. U mnie to np. praktyczna nauka języka włoskiego czy gramatyka opisowa (studiuję filologię). W przypadku tzw. ,,zapychaczy” postaw na ZZZ, czyli Zakuj Zdaj Zapomnij.

jak zdać

MATEMATYKA

Zacznijmy od prostej matematyki. Załóżmy, że masz zajęcia dwa razy w tygodniu – raz wykład i raz ćwiczenia. Zazwyczaj jedne zajęcia trwają 1,5h, czyli samych zajęć w tygodniu masz 3h. Jeśli zajęcia trwają dwa semestry to samych zajęć(!) powinno być 60 godzin. Po dokładne dane odsyłam Cię na stronę internetową Twojego kierunku lub wydziału.

Teraz odpowiedz sobie na pytanie – czy jesteś w stanie nauczyć się w dobę (24h) przedmiotu, który trwał 60h? Musiałabyś uczyć się ruchem jednostajnie przyspieszonym (tylko tyle pamiętam z fizyki z podstawówki). Nawet jeśli przyswajasz wiadomości 1:1, może zdarzyć się, że niektóre zagadnienia będą od Ciebie wymagały poświęcenia im większej ilości czasu.

Jaki ja mam na to sposób? Regularnie się uczę. A przynajmniej próbuję. Przy czym regularnie nie musi oznaczać codziennie. To może być 2-3 razy w tygodniu… Po prostu idę małymi kroczkami do mojego małego, ale wyznaczonego celu. Persistence.

EGZAMINY

Jeśli wiesz, że jeden lub kilka z Twoich egzaminów będzie naprawdę trudnych – poświęć godzinę czy dwie w tygodniu na naukę. To naprawdę zaprocentuje przed sesją. Niektóre kierunki tak mają, że wypada uczyć się na nich nawet w weekend (filologia na UJ, potwierdzone info)…

Sprawdziłam ten sposób na sobie już wiele razy i on naprawdę działa. A przynajmniej mi pomaga w zaliczaniu egazminów. Wiem, że każdy z nas jest inny i odpowiadają mu inne sposoby nauki, ale jeśli wciąż szukasz swojego, bo stresujesz się przed każdą sesją – może warto go wypróbować? 😉

Daj znać co o tym myślisz! Życzę powodzenia!

Przeczytaj także: JAK SIĘ UCZYĆ?

jak-sie-uczyc

Buziaki,

Kiniacz XOXO
KINIACZ
Studiuję filologię włoską na UJ i kocham podróżowanie! Jestem Ambassadorką EF Education First i Absolwentką EF Roma oraz EF Nowy Jork! <3 Jeśli masz jakieś pytania - śmiało pisz do mnie! PSS! Na Facebooku udostępniam czasami ciekawostki związane z Włochami, a na Instagramie możesz poznać mnie bliżej :) YouTube'a dopiero rozkręcam, ale docelowo będą tam relacje z moich podróży! Zapraszam!
%d bloggers like this: