DIETA TYPOWEGO KOWALSKIEGO 

Jak naprawdę wygląda dieta Polaków? Czy wszyscy używają oleju kokosowego, mąki jaglanej i syropu klonowego zamiast cukru? Sprawdź, jaka jest gorzka prawda!

Siłownia, trening 5 razy w tygodniu, suplementy… W dużych miastach i w internecie przyjęło się to za coś normalnego. Ale nie dajcie się zwieść, dieta typowego Polaka wygląda zupełnie inaczej. Przekonałam się o tym na własnej skórze. Chcesz wiedzieć jak? Zapraszam do przeczytania! 

Niedawno uświadomiłam sobie, że to co uważałam za normalne i naturalne dla mnie, dla innych często takie nie jest. W dużych miastach (chociaż nie tylko tam) panuje moda na zdrowy styl życia. Ćwiczenia, dieta, detoks i tak w koło Macieju. Ale to typowe przede wszystkim dla mieszkańców większych aglomeracji i… instagramowiczów. Wystarczy odjechać trochę od miasta lub zajrzeć na stoły typowej polskiej rodziny. Co tam zobaczymy?

Ogromne ilości tłuszczu, tony cukrów prostych i innych słodzików oraz totalny brak warzyw, a co za tym idzie – również witamin. I nie ma się co dziwić, ze na ulicach widać coraz więcej otyłych ludzi. Kolejki w szpitalach rosną, bo coraz więcej staruszków ma problem z kolanami czy kręgosłupem. Taki sposób odżywiania i brak ruchu do niczego nie prowadzą. I nie chodzi już tylko o szczupły wygląd. Tu chodzi się o zdrowie!

W większości polskich domów podczas niedzielnego obiadu na stołach królują tłusty rosół i kotlety smażone w podwójnej panierce. Oraz duuużo soli. Dodawanej do zup, sosów, makaronów, ziemniaków. Prawie wszystkiego. No może z wyjątkiem herbaty – do niej dodajemy cukier. Równie niezdrowy. To do niczego dobrego nie prowadzi. Choroby serca, nadciśnienie, podwyższony cholesterol. A na starość ból w kręgosłupie i słabe kolana. Wystarczy spojrzeć na obecnych seniorów, żeby zrozumieć ze mam racje. Oczywiście, zostali oni wychowani w czasach PRL-u, kiedy uważano że ,,cukier krzepi” (zasłyszane od mojej babci). O używkach nawet nie wspominam – to temat na osobny artykuł…

Dlatego uświadamiam Was i zachęcam do zmiany nawyków żywieniowych! Nie trzeba od razu biegać pięć razy w tygodniu, wychodzić tylko na siłownię i unikać wszystkich ulubionych potraw. Wystarczy ograniczyć niezdrowe jedzenie i wprowadzić ćwiczenia, chociaż 2-3 razy w tygodniu. Rozsądek jest najważniejszy. Zobaczycie efekty szybciutko. I nie tylko w figurze, ale przede wszystkim w samopoczuciu. Sprawdziłam na sobie i to naprawdę działa!

Pozdrawiam,
K.

KINIACZ
Studiuję filologię włoską na UJ i kocham podróżowanie! Jestem Ambassadorką EF Education First i Absolwentką EF Roma oraz EF Nowy Jork! <3 Jeśli masz jakieś pytania - śmiało pisz do mnie! PSS! Na Facebooku udostępniam czasami ciekawostki związane z Włochami, a na Instagramie możesz poznać mnie bliżej :) YouTube'a dopiero rozkręcam, ale docelowo będą tam relacje z moich podróży! Zapraszam!
%d bloggers like this: