CO ZABRAĆ NA ZIMOWY WYJAZD W GÓRY | LISTA

Pakowanie bywa stresujące. Sprawdź, co musi znaleźć się w Twojej torbie, żebyś spała spokojnie w noc przed wyjazdem. Ze mną niczego nie zapomnisz!

Zimowy wyjazd to świetny sposób na odpoczynek po stresującej sesji czy po prostu czas na zresetowanie głowy po oddaniu dużego projektu w pracy. Często jednak bywa, że przez natłok codziennych obowiązków pakujesz się na niego noc przed. Co zabrać, żeby niczego nie zapomnieć? Zerknij na moją listę!

Zacznijmy od tego, że ilość rzeczy, które zabierzesz ze sobą jest uzależniona od środka transportu, którym pojedziesz w góry. Jeśli samochodem – masz pełną dowolność (oczywiście inni uczestnicy wyjazdu też muszą się w nim zmieścić ;)). Inną opcją jest autobus – tu często pojawiają się limity bagażowe. Zazwyczaj Twoja główna torba powinna ważyć ok. 20 kg. Do tego sprzęt i średnio 10 dodatkowych kilogramów na bagaż podręczny. Przemyśl dobrze, w co i co spakujesz. Jeśli przekroczysz któryś z limitów za wiele się pewnie nie stanie, bo często przewoźnicy nie kontrolują wagi bagażów swoich pasażerów. Nie mniej jednak warto jest mieć na uwadze, że mogą to zrobić. Największe ograniczenia mają Ci, którzy zdecydowali się na samolot. Tam dodatkowy kilogram czy dwa nie przejdą. Pakując swoje rzeczy musisz mieć dokładnie wyliczoną masę bagażu i nie ma tu miejsca na żadne nieścisłości. Zaletą ostatniego środka transportu jest niewątpliwie czas trwania podróży – zazwyczaj kilka godzin. W porównaniu do np. 30h w samochodzie lub autobusie lot wypada najlepiej.

Jazda autobusem ma jednak swoje zalety, nikt nie musi być kierowcą, pilotem i martwić się drogą. Dodatkowym plusem jest integracja z innymi uczestnikami wyjazdu i atmosfera panująca w busie. Limity bagażowe zazwyczaj pozwalają na swobodne spakowanie się i zabranie odpowiedniej, a często nawet za dużej ilości rzeczy (taktak, mam tu na myśli kobietki). Właśnie na ten środek transportu zdecydowałam się jadąc w góry.

Do rzeczy: co musi znaleźć się w Twoim bagażu?

  • Na pewno sprzęt sportowy – upewnij się 3 razy, że na pewno spakowałaś (i zabezpieczyłaś przed zniszczeniem!) narty, kijki, ewentualnie snowboard, jeśli jeździsz, buty, kask wraz z goglami, kombinezon czy ciepłą kurtkę. I nie zapomnij o rękawiczkach!
  • Kosmetyczka – tu już następuje większa dowolność. Sama najlepiej wiesz czego potrzebujesz na wyjeździe. Pamiętaj, że w górach mało kto przejmuje się perfekcyjnym makijażem, za to zajęta łazienki, w której spędzisz godzinę może już lekko irytować twoich współlokatorów. Rozważ też zabranie mniejszych wersji kosmetyków, np. w pojemniczkach przeznaczonych do samolotu. Kupisz je np. w Rossmannie. Możesz też dogadać się z koleżanką tak, że każda z Was weźmie określony kosmetyk, np. Ty żel pod prysznic, Ona – szampon, itp.
  • Jeśli jedziesz na wyjazd studencki (ja właśnie na takim byłam) może okazać się, że będziesz potrzebowała przydadzą się pościel i ręczniki. Niektóre z firm organizujących takie wyjazdy zastrzegają sobie, że należy zabrać własne. Nie mniej jednak często można je ”wynająć” za dodatkową opłatą, ale po co generować sobie koszty? Przecież wszyscy jesteśmy tylko biednymi studenciakami. Zresztą najlepiej się śpi pod ciasną, ale własną kołdrą, nieprawdaż? 😉
  • Oprócz bluzek, bluzeczek i innych sportowych rzeczy przemyśl zabranie czegoś ”na wyjście”. Koszula, ciekawa bluzka, albo nawet sukienka świetnie sprawdzą się w tej roli. Może zdarzyć się tak, że wybierzecie się na imprezę, wieczór gier lub kolację do restauracji. Warto wtedy mieć coś innego niż dres. Dla własnego, lepszego samopoczucia.
  • Rozważ spakowanie kart do gry, zestawu do pokera lub po prostu dobrej książki czy gazety. Jeśli zdecydujecie się spędzać wieczory we własnym towarzystwie – coś z tego zestawu może się przydać. Rzuć też okiem na aplikacje z grami dla dwóch lub więcej graczy. Polecam taboo, quizowanie lub po prostu czółko. Świetne zabijacze czasu w autobusie.

Mam nadzieję, że moja lista rzeczy najważniejszych do spakowania Ci się przydała i niczego nie zapomniałaś. Daj znać czy wyjazd był udany, czy nie! Bo mój bardzo!

Wpadnij na mój instagram, żeby zobaczyć zdjęcia! 🙂

Ściskam,
K.

KINIACZ
Studiuję filologię włoską na UJ i kocham podróżowanie! Jestem Ambassadorką EF Education First i Absolwentką EF Roma oraz EF Nowy Jork! <3 Jeśli masz jakieś pytania - śmiało pisz do mnie! PSS! Na Facebooku udostępniam czasami ciekawostki związane z Włochami, a na Instagramie możesz poznać mnie bliżej :) YouTube'a dopiero rozkręcam, ale docelowo będą tam relacje z moich podróży! Zapraszam!
%d bloggers like this: