CO LUBIĘ W KRAKOWIE

Życie w mieście, zresztą jak wszystko, ma swoje plusy i minusy. Dziś skupię się jednak na pozytywnych aspektach mieszkania w grodzie Kraka. Co lubię w tym mieście? Dlaczego akurat to? Przekonaj się i porównaj. Zapraszam do lektury!

  1. W Krakowie zawsze jest co robić. Od imprez na akademikach, przez kina, teatry i kawiarnie, po wszelakiego rodzaju eventy organizowane często przez stowarzyszenia studenckie. Każdy znajdzie coś dla siebie. Są nawet targi śniadaniowe. A w okresie świątecznym kiermasz na Rynku, gdzie można zjeść oscypka czy napić się gorącej czekolady. Lub chociaż pospacerować. Cud, miód, malina!
  2. Kraków daje mnóstwo możliwości. Dobre licea, uczelnie wyższe, szkoły językowe i wiele, wiele innych. Możesz tu nie tylko zdobyć wykształcenie, ale też rozszerzyć je o masę różnego rodzaju kursów. Rozwiniesz tu też umiejętności, które przydadzą Ci się w życiu codziennym i w pracy. Kurs programowania? Salsa? Yoga? A może angielski? To wszystko tu jest. A jeśli nie ma, to zaraz będzie lub jest już w planach. Kraków tworzą wspaniali ludzie, otwarci na świat i chętni rozwijać to piękne miasto, dlatego to dzięki nim ma ono taki klimat i potencjał.
  3. Jest naprawdę pięknym miastem. Popatrzcie tylko na Rynek Główny i Sukiennice. Samo przebywanie na Starym Mieście jest przyjemnością. Nawet nie wspomnę o innych miejscówkach takich jak cudowny Kazimierz, Wawel czy Bulwary nad Wisłą, gdzie zawsze pełno ludzi, i młodych i starszych, którzy spacerują, rozmawiają i celebrują każdą chwilę. Uwaga: to tylko w okresie pozasmogowym. Późną jesienią ciężej o taki widok. Pewnie przez zanieczyszczenie powietrza.
  4. Kraków tworzą świetni ludzie! No tak, Tobie pewnie kojarzy się z krakowskimi centusiami, ale te kwestię pomijam. Mówię to z własnego doświadczenia: ludzie, których spotkałam w Krakowie są naprawdę fantastycznymi, ciekawymi osobowościami, zawsze chętnymi do pomocy. Wystarczy ich tylko poprosić lub wysłuchać. Co prawda, w Krakowie trudno wpaść na rodowitego Krakusa, ale dziś chyba w każdym większym mieście spotkanie osoby nie-napływowej graniczy z cudem.
  5. Latem Kraków tętni życiem, zwłaszcza w okolicach Rynku. Praktycznie w każdej uliczce słychać jakiegoś muzyka lub zespół, gdzieś w dali można również spotkać tancerzy ulicznych czy showmenów. Nawet jeśli nie chcesz, to nie sposób się obok nich nie zatrzymać! Chociaż na chwilkę, 5 minutek. To takie relaksujące, posłuchać muzyki na żywo będąc w tak uroczym otoczeniu.
  6. Wszędzie jest blisko! Wbrew pozorom, Kraków to nie takie duże miasto. W Polsce jedno z większych, ale w skali europejskiej lub światowej pod względem powierzchni wypada… raczej przeciętnie. Dodatkowym plusem jest całkiem dobra komunikacja miejska. Mimo braku metra, ale dzięki dużej ilości nowych, szybkich tramwajów i autobusów, wszędzie można łatwo i relatywnie szybko dotrzeć. A nawet jeśli nie, to na każdym rogu stoją taksówki w całkiem rozsądnych cenach. Chyba że ktoś woli drożej i ma czas, to zawsze pozostaje mu dorożka!;)
  7. Żyje się tu powoli. Może to być zaskakujące stwierdzenie dla ludzi mieszkających na co dzień w mniejszych miastach lub wsiach, ale w porównaniu do np. Warszawy, gdzie życie wręcz pędzi, w Krakowie jest naprawdę bardzo spokojnie. Nikt nie biegnie, ludzie chodzą normalnym tempem, nie obowiązuje szybkie przejście po lewej stronie na schodach ruchomych (chociaż akurat to jest fajną rzeczą, jeśli komuś się akurat spieszy i nie chce przeciskać się przez tłum ludzi).

A Wy? Jakie macie odczucia co do mieszkania w Krakowie? Lub w innym Waszym mieście? Czekam na komentarze!

Pozdrawiam,
K.

KINIACZ
Studiuję filologię włoską na UJ i kocham podróżowanie! Jestem Ambassadorką EF Education First i Absolwentką EF Roma oraz EF Nowy Jork! <3 Jeśli masz jakieś pytania - śmiało pisz do mnie! PSS! Na Facebooku udostępniam czasami ciekawostki związane z Włochami, a na Instagramie możesz poznać mnie bliżej :) YouTube'a dopiero rozkręcam, ale docelowo będą tam relacje z moich podróży! Zapraszam!
%d bloggers like this: